Dni Henrykowskie w Siemczynie A.D. 2011
Opisując i pokazując Pojezierze Drawskie ze wstydem przyznaję, iż słowem nie zająknąłem się do tej pory o Siemczynie i znajdującym się tam pałacu. A szkoda, bo jest co oglądać, zatem niniejszym naprawiam swój błąd i przedstawiam Państwu Pałac w Siemczynie, dawna siedziba rodziny von Goltzów.
Dlaczego warto zobaczyć ten pałac? Ano dlatego, że się zmienia i te zmiany są zauważalne. Od kilku lat jest własnością prywatną a nowy właściciel dokonuje starań i powoli odbudowuje majątek, a ten jest ogromny jak na drawskie realia. Na całość składa się nie tylko pałac, ale też cały szereg budynków gospodarczych, duży park i sporo ziemii wokół. Zakres prac jest naprawdę wielki i pozostaje życzyć panu Andziakowi powodzenia w restauracji siemczyńskiego dworu.
Bez wątpienia powodem, dla którego warto przyjechać w gościnne progi pałacu są odbywające się corocznie w lipcu Dni Henrykowskie. Pomysł wziął się z dawnej nazwy Siemczyna- Heinrichsdorf. To nic innego, jak Henrykowo, a ponieważ Henryk swoje imieniny obchodzi w lipcu, zatem na początku miesiąca pałac otwiera swe podwoje dla wszystkich gości, którzy zechcą tu mile spędzić czas. Dni mają charakter festynu, ale bardzo ważną częścią są historia, sztuka i kultura. W tym roku można było wysłuchać koncertu akordeonowego „Fantini Akord Kwintet”, który dał licznie zgromadzonej publiczności porywający koncert. Tradycją jest też zwiedzanie samego pałacu, a pani przewodniczka opowiada bardzo ciekawe historie związane z tym majątkiem. Obok remizy strażackiej na stałe zagościła już Kuźnia Ceramiczna, w której prowadzone są warsztaty dla wszystkich chętnych. Są przejażdżki konne, jest wata cukrowa, jest malowanie na ścianie, są wystawy. Ze swej strony polecam spacer po parku, którego ozdobą jest beż wątpienia aleja zakochanych z fikuśnie pokręconymi grabami- rzecz bardzo fotogeniczna.
Pałac w Siemczynie to miejsce bardzo gościnne i otwarte dla wszystkich turystów, polecam!
poprzednia - FOTOGALERIA - następna




