O mnie słów kilka

Pojezierze Drawskie to przepiękny kawałek Polski, który bardzo dawno temu skradł mi serce, a gdzie od całkiem niedawna już mieszkam. Jak to się stało? Pewnego zimowego dnia w 1985 roku spotkaliśmy się w kameralnym gronie znajomych, na którym Staś Borysewicz pokazał nam swoje slajdy ze spływu po Drawie. Pamiętam, że te zdjęcia zrobiły na mnie ogromne wrażenie, kajakarze machający wiosłami na środku jeziora, a potem płynący Drawą, nad którą pochylone drzewa utworzyły zielony baldachim, zdjęcia, na których mnóstwo było wody, lasów, zieleni- czyli tego wszystkiego, co grało w mojej duszy. Oglądając tamto slajdowisko powiedziałem sobie, że muszę tu przyjechać, niech no tylko zrobi się trochę cieplej.
W 1986 roku przyjechałem tu z Rysiem Matuzelskim na krótki urlop. Łaziliśmy i jeździliśmy sobie od Połczyna do Drawna, w międzyczasie zaliczyliśmy spływ po Drawie. Szwendając się wtedy po bezdrożach, śpiąc pod namiotem, płynąc kajakiem od Czaplinka do jeziora Wilczkowo zdałem sobie sprawę, iż niechcący podróżuję po regionie, w którym chciałbym kiedyś mieszkać. Pojezierze Drawskie jawiło mi się wtedy, jako najładniejsze miejsce pod słońcem. I tak mi zostało do dziś. Potem wielokrotnie przyjeżdżałem tu na spływy, za każdym razem sprawiało mi to wielką frajdę. Los w końcu chciał, żebym tu zamieszkał na stałe. I tak też się stało.
Teraz, jak już tu mieszkam, chcę się podzielić swoimi wrażeniami i wiedzą, a zdjęciami chcę zachęcić wszystkich do odwiedzenia tych stron. Dlaczego akurat tu warto przyjechać? Ano dlatego, że mnóstwo tu jezior, rzek, lasów. Są tu Drawa, Piława, Gwda oraz szereg pomniejszych rzek. Są tu jeziora Drawskie, Lubie, Wielimie, Wilczkowo, Siecino, Pile i jeszcze większy szereg mniejszych i całkiem malutkich (w końcu nazwa "pojezierze" do czegoś zobowiązuje, nieprawdaż?). Tu jest Drawieński Park Narodowy, Drawski Park Krajobrazowy, Wrzosowiska Kłomińskie, tajemnicze Borne Sulinowo ze swoją niezwykłą historią i ciekawymi imprezami, "Republika Wyobraźni" w Mirosławcu- miejsce tak odjechane, że aż grzech tego nie zobaczyć- słowem jest co oglądać. Są tu krajobrazy różniaste, są górki całkiem spore jak na północną część Polski, np. Łęcka Góra koło Kiełpina (219 m. npm.), Spyczyna Góra koło Żerdna (203 m. npm.), Góra Wolska (212 m. npm.) koło Połczyna- nie na darmo okolice tego uzdrowiska nazywane są nieskromnie "Szwajcarią Połczyńską", a pewno wizualnie jest to teren urozmaicony i spędzając tu czas nasze oczy nie będą się nudzić monotonią krajobrazu. Jest tu właśnie uzdrowisko Połczyn Zdrój, jest tu poligon Drawski, jeden z największych w Europie, gdzie chłopcy z NATO lubią się czasami rozerwać (nie w sensie dosłownym rzecz jasna, zresztą- chyba też polubili te okolice, skoro tu przyjeżdżają). No i na koniec- jest tu spora i wciąż rozrastająca się baza turystyczna, dzięki której można spokojnie planować sobie urlop i miło spędzić czas- zarówno aktywnie (kajaki, jachty, konie, rowery, spacery), jak i leniwie (krótko mówiąc- byczenie się w pięknych okolicznościach przyrody). A powiedzenie "grzyby i ryby" jest tu zwykłym truizmem. Aha, to ważne- Pojezierze Drawskie nie jest jeszcze tak zatłoczone, jak np. Mazury, dlatego tutaj słowo cisza naprawdę coś jeszcze znaczy- mam nadzieję, że jak najdłużej.
Fotografia jest moją pasją, a mieszkanie w tak pięknym regionie, jak Pojezierze Drawskie jest dla fotografa wielkim darem. Zapraszam zatem do zaglądnięcia na tę witrynę, na której poprzez swoje zdjęcia chcę pokazać urodę tych okolic. Liczę na wyrozumiałość w ocenie zdjęć i jeśli masz jakiekolwiek uwagi lub spostrzeżenia w temacie tych fotografii, proszę o mejla. Mimo wszystko mam nadzieję, że wizyta na mojej stronie zachęci Ciebie do przyjazdu na Pojezierze Drawskie. Miłego surfowania i...do zobaczenia!!!

Polecane strony

LGD "Partnerstwo Drawy"


Dwór Pomorski Luboradza


Biuro turystyczne "Mrówka"