Borne Sulinowo i okolice
Borne Sulinowo, miasto którego "za komuny" nie było w ogóle na mapach. Miejsce, które sobie upodobały armie, niemiecka przez wojną i czerwona- już po wojnie. To tam właśnie stacjonował potężny garnizon liczący około 30 tysięcy ludzi. Gdy zamieszkałem już na Pojezierzu, wśród miejscowej ludności krążyły legendy o tamtych czasach i związkach miejscowych z "sołdatami". Dość powiedzieć, że historia odcisnęła swoje piętno na mieście i ma na nie wpływ do tej pory. Borne bez wątpienia wciąż kojarzone jest z wojskiem, bo tu wszystko tak naprawdę jest powojskowe. I miasto wykorzystuje to z pożytkiem dla siebie, co roku w Bornem organizowane są Zloty Pojazdów Wojskowych (minireportaż pokazany w osobnej galerii), zawody mikrolotowe (chyba tak to się nazywa), które przyciągają turystów z całej Polski. Borne Sulinowo upodobali sobie również emeryci, którzy pokupywali sobie mieszkania i żyją w naprawdę ładnym i czystym mieście (co nie znaczy oczywiście, że mieszkają tu sami emeryci!!). Borne Sulinowo jest pięknie położone w sosnowym lesie i zmienia się bardzo szybko, ruiny starych i zdewastowanych domów zmieniają właścicieli, którzy remontują je i odsprzedają. Wrażenie robi poradziecki cmentarz ze słynnym pomnikiem "ręki z pepeszą", a na tym cmentarzu groby dzieci- widok doprawdy przejmujący. Polecam też wizytę w prywatnym muzeum militarnym stworzonym przez państwa Michalaków- pan Andrzej to kopalnia wiedzy o wojskowej przeszłości Bornego, na dodatek za opłatą można pokusić się o kilkugodzinny wypad jeepem po okolicy, gdzie pokaże wyrzutnie rakiet, schrony i były poligon, a że przy okazji jest wspaniałym gawędziarzem, to i wrażenia gwarantowane. A gdy zgłodniejesz, to polecam restaurację "Sasza Cafe", prowadzoną przez Saszę i jego żonę Olgę- gdy stacjonowały tu wojska radzieckie on był fotografem w jednostce. Po opuszczeniu miasta przez Armię Czerwoną Sasza z żoną został tu i ułożył sobie życie na nowo- historia godna pięknej opowieści. Okolice są równie ciekawe i piękne, jak samo miasto: to śliczna Piława, urokliwe jeziora, a nade wszystko Wrzosowiska Kłomińskie- wrzosowej barwy perełka całego regionu. Borne to kronika współczesnych dziejów i miejsce, które koniecznie trzeba zobaczyć.
poprzednia - FOTOGALERIA - następna



